Zacznij na UJ - Zapraszamy na Uniwersytet Jagielloński
Wiktoria, studentka studiów europejskich

"Najbardziej zaskoczyło mnie to, że studia nauczyły mnie nie tylko wiedzy akademickiej, ale przede wszystkim pewności siebie. Nie spodziewałam się, że z czasem zacznę bardziej ufać własnym opiniom, swobodniej mówić o swoich poglądach i odważniej zajmować swoje miejsce w różnych przestrzeniach. To była lekcja, której nie było w żadnym sylabusie, a która okazała się jedną z najcenniejszych."
Czy studia zmieniły Twoje spojrzenie na świat – politykę, kulturę, relacje międzynarodowe?
Zdecydowanie tak i to bardziej, niż początkowo się spodziewałam. Polityka zawsze była obecna w kręgu moich zainteresowań, jednak wcześniej często odbierałam wiele zjawisk bardziej intuicyjnie niż analitycznie. Studia nauczyły mnie dostrzegać mechanizmy, które stoją za wydarzeniami politycznymi i społecznymi, a także patrzeć na nie z większym dystansem i racjonalnością. Dzięki temu świat przestał być zbiorem przypadkowych wydarzeń, a stał się przestrzenią zależności, które można zrozumieć, jeśli zadaje się właściwe pytania.
Jaką jedną radę dałabyś osobie, która dopiero wybiera kierunek studiów?
Przede wszystkim warto zadać sobie pytanie, co naprawdę Cię interesuje, nie tylko na chwilę, ale długofalowo. Najlepsze decyzje to te podejmowane w zgodzie ze sobą, a nie pod wpływem oczekiwań otoczenia. Jeśli myślisz również o przyszłej karierze, dobrze jest wcześniej zrobić research i sprawdzić, czy dany kierunek rzeczywiście prowadzi tam, gdzie chcesz dojść. Studia to kilka lat życia, więc warto wybrać świadomie, a nie tylko „rozsądnie” według innych.
Czy na studiach znalazłaś swoich ludzi – takie osoby, z którymi czujesz, że zostaniesz na dłużej?
Tak, zdecydowanie. Studia okazały się dla mnie miejscem, w którym zbudowałam relacje, które mają dla mnie duże znaczenie i zostaną ze mną na długo. Przed ich rozpoczęciem obawiałam się, że mogę czuć się samotnie w nowym środowisku, ale szybko okazało się, że było zupełnie inaczej. Poznałam osoby, z którymi bardzo naturalnie stworzyła się bliskość i zaufanie, w tym moją najlepszą przyjaciółkę, która stała się jedną z najważniejszych osób w moim życiu. Myślę, że kluczowe było po prostu bycie otwartą i danie sobie przestrzeni na relacje, które często pojawiają się wtedy, kiedy najmniej się ich spodziewamy.
Jaki mit o studiach okazał się całkowicie nieprawdziwy?
Jednym z największych mitów okazało się przekonanie, że sesja jest czymś znacznie gorszym niż matura. Przed studiami często słyszy się historie, które budują wokół niej niemal legendę. W praktyce okazało się, że choć sesja bywa wymagająca, to jest przede wszystkim sprawdzianem systematyczności, a nie czymś, czego nie da się przejść. Paradoksalnie największy stres często tworzy wyobraźnia, a nie sama rzeczywistość.
Czy łatwo jest pogodzić studia z pracą lub pasjami?
W moim przypadku połączenie studiów z pracą okazało się możliwe, choć oczywiście wymagało dobrej organizacji. Pracę zaczęłam już na pierwszym roku studiów licencjackich, czyli w momencie, kiedy zajęć było najwięcej. Dużym ułatwieniem była możliwość samodzielnego układania planu, dzięki czemu mogłam tak zarządzać swoim czasem, by znaleźć przestrzeń zarówno na obowiązki zawodowe, jak i własne pasje. Nie zawsze było łatwo, ale świadomość, że wiele osób wokół mnie funkcjonuje podobnie, dawała mi poczucie, że nie jestem w tym sama. Z czasem stało się to po prostu częścią codzienności.
Jakiej rzeczy nauczyły Cię studia, której zupełnie się nie spodziewałaś?
Najbardziej zaskoczyło mnie to, że studia nauczyły mnie nie tylko wiedzy akademickiej, ale przede wszystkim pewności siebie. Nie spodziewałam się, że z czasem zacznę bardziej ufać własnym opiniom, swobodniej mówić o swoich poglądach i odważniej zajmować swoje miejsce w różnych przestrzeniach. To była lekcja, której nie było w żadnym sylabusie, a która okazała się jedną z najcenniejszych.
Jak wyobrażasz sobie kolejny rozdział swojej historii po studiach?
Na ten moment koncentruję się przede wszystkim na obronie pracy magisterskiej, ale swoją przyszłość zawodową wiążę z europejskimi instytucjami i środowiskiem międzynarodowym. Jednocześnie wiem, że po intensywnych latach nauki będę potrzebowała chwili na oddech – na podróże, zmianę otoczenia i stworzenie dla siebie nowego miejsca. Nie patrzę jednak na przyszłość z lękiem. Wręcz przeciwnie – mam poczucie, że to, kim jestem dziś, zaczęło budować się właśnie pięć lat temu, kiedy po raz pierwszy weszłam na uczelnię. I dlatego wiem, że kolejny rozdział nie będzie początkiem czegoś nowego, ale naturalną kontynuacją drogi, którą już zaczęłam.