Dr hab. Szymon Drobniak, Wydział Biologii

Dr hab. Szymon Drobniak

Dr hab. Szymon Drobniak, Instytut Nauk o Środowisku UJ, School of Biological, Environmental and Earth Sciences, University of New South Wales

 

Kilka słów o mnie.

Jestem biologiem ewolucyjnym i zoologiem - obecnie zajmuję się przede wszystkim ekologią i ewolucją ptaków. Tak naprawdę moja ptasia przygoda zaczęła się już na studiach magisterskich - wtedy po raz pierwszy pojechał ma szwedzką Gotlandię, gdzie od 15 lat badam gnieżdżące się tam ptaki. Gotlandia i ptaki związały mnie z Uniwersytetem Jagiellońskim - to na nim zrobiłem doktorat, a potem uzyskałem habilitację. Biologia ewolucyjna ptaków jest niesamowita - dzięki niej mam okazję odwiedzać niezwykłe miejsca (swoje badania prowadzę w Szwecji, w Kostaryce, w australijskim buszu) oraz pracować w najlepszych instytucjach na świecie. Ale biologia ewolucyjna to nie tylko podglądanie życia - to także nowoczesne metody genetyczne oraz obliczeniowe, dzięki którym mogę zadawać znacznie ciekawsze pytania badawcze. Poza czystą nauką uwielbiam popularyzować wiedzę: robię to pracując z młodszymi badaczami w szkołach, angażując się w produkcję popularnonaukowych programów w TV czy pisząc książki. Po godzinach jestem grafikiem i ilustratorem: często łączę w projektowaniu obraz z wiedzą naukową, ale nie mam nic przeciwko czystej sztuce - dzięki takiej odskoczni łatwiej jest odpocząć od pracy i wrócić do badań naukowych z czystym umysłem.

 

Kto był/jest Pana autorytetem?

David Attenborough, Maria Curie-Skłodowska, Olafur Eliasson.

 

Pana przepis na sukces w swojej dziedzinie.

Przede wszystkim - dobry balans między wysiłkiem zawodowym i pracą, oraz tym co pracą nie jest ale pozwala się zdystansować. Plus gotowość do pracy w najdziwniejszych godzinach i sytuacjach - pomysły badawcze wpadają do głowy czasem tuż przed snem, lub w czasie górskiej wędrówki. Z rzeczy przyziemnych - organizacja czasu: ciągle mam z nią czasami problemy, ale znalezienie skutecznej metody (dla mnie najlepsza okazała się technika Pomodoro) to absolutna konieczność w pracy naukowej.

 

Co jest dla Pana motywacją?

Najbardziej motywuje mnie chyba to specyficzne uczucie, gdy analizując dane lub czytając literaturę ma się moment "Eureki": widzi się nowe powiązania albo wpada się na oryginalny pomysł.

 

Wiedza daje nam swobodę w poszukiwaniu doświadczenia. W wykształceniu nie chodzi o to, żeby wiedzieć i pamiętać, ale żeby wiedzieć gdzie określoną wiedzę znaleźć.

Jak wygląda życie naukowca?

Wbrew pozorom nie spędza się go w całości w białym kitlu w laboratorium lub bibliotece. Moje badania wymagają sporo podróżowania (tak ze względu na ich temat, jak i z powodu licznych współpracowników rozsianych po całym świecie). Sporą część roku spędzam więc "w drodze". Praca naukowa to przede wszystkim duża wolność, której nie daje żaden inny zawód: wolność w kształtowaniu tego, co się robi, wolność w wybieraniu tematu, za którym się podąża. Ale też poczucie pracy nad jakąś całością, kompletnym projektem - czego z reguły nie doświadczamy w wielotysięcznej korporacji. Ale z wolnością idzie też spore wyzwanie - trzeba umieć się zdyscyplinować, zwłaszcza pod kątem organizacji czasu.

 

Czy doświadczył Pan jakiejś porażki, którą później przekuł Pan w sukces?

Pewnie - wielokrotnie. Np. w czasie post-doca realizowanego na Uniwersytecie w Zurychu zajmowałem się badaniami ewolucji kooperacji u ptaków. Analizowałem wielki zestaw danych o wielu tysiącach gatunków ptaków i ich zachowaniach. Analizy trwały długo (kilka tygodni) i pod koniec jednej rundy analiz zorientowałem się, że źle zaprojektowałem jeden model analityczny. Miałem poczucie, że wyniki będą do wyrzucenia - ale okazało się, że ten błąd uwidocznił ciekawe wzorce w naszych danych, które już poprawnie przeanalizowane dały początek jednej z moich lepszych publikacji.

 

Dlaczego warto studiować na uniwersytecie?

Powód tak naprawdę jest jeden: ludzie. Studia uniwersyteckie dają szansę poznania niesamowitych ludzi, czy jako wykładowców - czy też jako kolegów i koleżanek studiujących. Czas studiów wspominam jako taką wybuchową mieszankę niezwykłych charakterów i osobowości - do której bardzo chętnie bym wrócił, gdyby tylko się dało. Poza tym chyba w żadnym innym miejscu nie nauczymy się tak dobrze kwestionowania rzeczywistości w produktywny sposób.

 

Jak dobrze wykorzystać czas na studiach?

Po pierwsze - nie należy unikać zabawy i budowania przyjaźni. Studia to nie tylko praca. Warto jednak od samego początku odpowiedzieć sobie na pytanie: czego oczekuję po studiach? Czy interesuje mnie ich skończenie i praca poza uczelnią - czy praca naukowa? Jeśli to drugie - najlepiej od razu znaleźć na uczelni kogoś, najlepiej wśród młodszych pracowników naukowych, kogo będziemy mogli podglądać. Jeśli praca naukowa to nasz cel - warto też rozważyć kierunki międzywydziałowe, dające znacznie więcej swobody w tym jak przebiegają nasze studia i czego się uczymy.

 

Jakiej rady udzieliłby Pan młodym ludziom?

Niczego, co czytamy w przestrzeni publicznej, nie przyjmować za pewnik. A im bardziej zaczepnie lub rewolucyjnie coś brzmi - tym bardziej trzeba to kwestionować, drążyć za źródłami i szukać rzetelnej wiedzy samemu.

 

Wykształcenie czy doświadczenie? Proszę uzasadnić swoją odpowiedź.

Na 100% doświadczenie - większość tego, co robię obecnie naukowo opieram na swoim własnym doświadczeniu. Ale - doświadczenia nie da się oddzielić od wykształcenia. Wiedza daje nam swobodę w poszukiwaniu doświadczenia. W wykształceniu nie chodzi o to, żeby wiedzieć i pamiętać, ale żeby wiedzieć gdzie określoną wiedzę znaleźć.

 

Jakie nowe wyzwania stoją przed Panem?

Każdy nowy pomysł badawczy jest wyzwaniem - następnym będzie więc pewnie kolejny projekt badawczy. Chciałbym też z sukcesem zakończyć badania, jakie obecnie prowadzę we współpracy z University of New South Wales w Australii - zastosujemy tam kilka innowacyjnych sposobów badania zachowania się zwierząt, więc wyzwaniem będzie doprowadzenie wszystkiego do szczęśliwego i udanego finału.