Dr hab. Mirella Korzeniewska-Wiszniewska, Wydział Studiów Międzynarodowych i Politycznych

Dr hab. Mirella Korzeniewska-Wiszniewska

Dr hab. Mirella Korzeniewska-Wiszniewska, Instytut Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ

 

Kilka słów o mnie.

Z wykształcenia jestem politologiem. Skończyłam studia w Instytucie Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych UJ. Tutaj też zrobiłam doktorat oraz uzyskałam tytuł doktora habilitowanego. Pracuję w moim rodzimym instytucie od 14 lat. Poza tym mam rodzinę i dwójkę dzieci.

Kto był/jest Pani autorytetem?

Jestem wychowanką prof. dr hab. Ireny Stawowy-Kawki - bałkanistki i największej znawczyni Macedonii w Polsce. W zasadzie to jeszcze na studiach magisterskich, mając zajęcia z Panią Profesor oraz pisząc u niej pracę magisterską, zapragnęłam pójść drogą naukową. To Pani Profesor była dla mnie inspiracją w wyborze drogi życiowej, następnie była moim opiekunem pracy doktorskiej i dzięki niej poznałam mechanizmy działania uczelni. Muszę też wspomnieć o śp. profesorze Marku Waldenbergu, z którym jeszcze na etapie doktoratu miałam przyjemność godzinami rozmawiać o Bałkanach i który zdecydowanie miał ogromny wpływ na ukształtowanie mojego myślenia o polityce i wydarzeniach tamtego obszaru.

 

Pani przepis na sukces w swojej dziedzinie.

Pasja i pracowitość - tutaj nie widzę innej filozofii. Praca naukowa wymaga dużego wysiłku i kreatywności, ale gdy pasjonuje nas tematyka, którą się zajmujemy, są one bardzo dużym bodźcem dla obu tych elementów. Nie wiem, czy jest to przepis na sukces, ale na pewno przynosi efekty.

 

Co jest dla Pani/Pana motywacją?

Jako bałkanistkę motywuje mnie chęć przybliżania Bałkanów ludziom w Polsce i na świecie. Pozostając wciąż w tej tematyce i poruszając wiele jej aspektów, od konfliktów etnicznych, poprzez przemiany polityczne, aż po kwestie geopolityczne, obserwuję jak zmienia się obszar, obserwuję mechanizmy tych przemian w polityce i społeczeństwie. I staram się to utrwalić w formie pisanej, aby móc w ten sposób dostarczać informacji osobom zainteresowanym tą tematyką. A Bałkanami łatwo zarazić innych, co widzę na zajęciach ze studentami.

Jak wygląda życie naukowca?

Życie naukowca z pewnością wymaga dużo samodyscypliny. Powodem jest nieuregulowany czas pracy, który właśnie regulujemy sobie sami. Ustalone mamy godziny prowadzenia zajęć ze studentami, zaś od strony administracyjnej konkretne godziny spotkań i posiedzeń, gdzie uczestniczymy w tej stronie życia uczelnianego. Ale jeśli chodzi o realizację pracy naukowej to wyłącznie zależy od nas, nad jakim zagadnieniem pracujemy w danym momencie, jak długo będziemy nad tym pracować, w jaki sposób tę pracę sfinalizujemy, tzn. jak ją przełożymy na dostrzegalny efekt, w postaci tekstu czy nawet książki, a może szerszej konferencji na której pojawią się inni naukowcy, badający pokrewne tematy. Mamy tutaj dużą dozę swobody w naszej pracy i to jest jej ogromna zaleta podobnie jak fakt, że możemy naszą pracę poświęcić zagadnieniom, które nas interesują nie tylko zawodowo, ale i prywatnie ( w moim przypadku, jak wspomniałam są to Bałkany, do których miłością staram się zarazić całe moje otoczenie).

 

Czy doświadczyła Pani jakiejś porażki, którą później przekuła Pani w sukces?

W zasadzie to sobie nie przypominam. Staram się zawsze wyciągać wnioski z niepowodzeń i nadmiernie nie hołubić sukcesu.

 

Dlaczego warto studiować na uniwersytecie?

Studiować powinny, w mojej opinii, osoby, które cenią poszerzanie wiedzy i mają świadomość, że nabyta wiedza rozwinie intelektualnie i da im do ręki narzędzia do kształtowania swojej przyszłości, nawet jeśli nie będzie to gotowe, praktyczne przygotowanie zawodowe, tak jak w przypadku naszych studiów, gdzie zdobywa się wiedzę z obszaru nauk społecznych.

Doświadczenie i wiedza dają z czasem wspaniałe samopoczucie i samoświadomość.

 

Jak dobrze wykorzystać czas na studiach?

Na pewno skorzystać z pełnej oferty uczelni, która ma do zaoferowania więcej, aniżeli tylko dydaktykę. Na pewno znaleźć balans między nauką w okresie studiów a życiem prywatnym (czasami trzeba to również pogodzić z pracą). W czasie studiów rzadko to się odczuwa, ale jest to szczególny czas, który jest zamkniętą cezurą w życiu człowieka, którą się po latach będzie wspominało z sentymentem zwłaszcza jeśli ma się ten komfort i nie trzeba w tym samym czasie podejmować pracy zarobkowej. Wówczas jest to ostatni czas relatywnej beztroski i nazwijmy to, dojrzałej młodości.

 

Jaką radę udzieliłaby Pani młodym ludziom?

Jeśli myślicie o rozwoju swojej wiedzy, intelektu i osobowości, to podejmijcie studia i to takie, które Was interesują lub macie inną wewnętrzną motywację wystarczająco dużą, żeby czerpać satysfakcję ze studiowania. Nie ma sensu podejmować ich bez przekonania lub żeby zadowolić innych, zazwyczaj rodziców.

 

Wykształcenie czy doświadczenie? Proszę uzasadnić swoją odpowiedź.

Najlepiej i jedno i drugie. Wykształcenie daje wiedzę i buduje pewność siebie, gdy człowiek nie ma doświadczenia. Doświadczenie i wiedza dają z czasem wspaniałe samopoczucie i samoświadomość.

 

Jakie nowe wyzwania stoją przed Panią?

Przez ostatnie lata zajmowałam się kwestiami mniejszościowymi, różnicami etnicznymi i religijnymi. Wyczerpałam te zagadnienia w zakresie moich badań. Teraz szukam nowych - nie powinno być z tym problemu, bo zarówno w Europie Środkowej, jak i na Bałkanach dzieje się wiele ciekawych rzeczy. Mam również nadzieję, że te nowe tematy wzbudzą we mnie takie samo zaangażowanie i pasję, jak przez ostatnie kilkanaście lat. Zawsze istnieje taka obawa, jak wchodzimy w nowe etapy życiowe i również badawcze.