Dr Michał Milczarek, Wydział Filologiczny

Dr Michał Milczarek

Dr Michał Milczarek, Instytut Filologii Wschodniosłowiańskiej

 

Proszę opowiedzieć kilka słów o sobie.

Jestem wykładowcą w Instytucie Filologii Wschodniosłowiańskiej. Fascynuje mnie Rosja – jej kultura, literatura, filozofia i geografia. Szczególną uwagę poświęcam Syberii i jej rdzennym narodom. Wolny czas przeznaczam na podróże. Odwiedziłem około 90 krajów. Objechałem też niemal całą Rosję, udało mi się dotrzeć do wielu niedostępnych miejsc na krańcach Syberii. Liczne podróże odbyłem autostopem. Dojechałem w ten sposób do Afryki, na Syberię czy Kazachstanu. Podróżowanie to dla mnie poznawanie świata, a zarazem eksperyment nad własną wyobraźnią. O swoich doświadczeniach piszę. Owocem jest m.in. książka "Donikąd. Podróże na skraj Rosji" (Czarne, Wołowiec 2019).

 

Pana przepis na sukces w swojej dziedzinie.

Aby odnieść sukces w jakiejkolwiek dziedzinie należy konsekwentnie do niego dążyć, nie zrażać się i nie poddawać. Sukcesu nie należy uzależniać od zewnętrznego uznania, ale od wewnętrznej satysfakcji.

 

Co jest dla Pana motywacją?

Chęć poznania, rozumienia i doświadczania świata w jego złożoności i wielowymiarowości. Istnienie świata jest tajemnicą, a obcowanie z nią to fascynująca przygoda.

 

Jak wygląda życie naukowca?

W dużej mierze polega na samodzielnej pracy, którą sami sobie planujemy i wykonujemy. Dlatego wymaga wewnętrznej samodyscypliny i pasji. Nagrodą za tę codzienną ciężką pracę, którą niekiedy trudno oddzielić od życia prywatnego i która nigdy nie ma końca, jest wiedza o świecie i zdarzające się czasami olśnienia. Wielką satysfakcję sprawia też możliwość podzielenia się wiedzą ze studentami.

 

Sukcesu nie należy uzależniać od zewnętrznego uznania, ale od wewnętrznej satysfakcji.

Czy doświadczył Pan porażki, którą potem przekuł Pan w sukces?

Oczywiście, jak każdy doświadczałem różnych porażek. Rzecz w tym, żeby nie traktować ich jako „porażek” właśnie, ale jako doświadczenia, które niosą pewną naukę, a tym samym nas wzbogacają.

 

Dlaczego warto studiować na uniwersytecie?

Dlatego że uniwersytet to obszar wiedzy, poznania i fascynacji światem. To przestrzeń do pewnego stopnia wyłączona z codziennego obiegu rzeczy, a przez to umożliwiająca refleksję nad jego sensem. To wreszcie miejsce, w którym zdobywa się wiedzę, narzędzia do pracy, kapitał kulturowy, a także poznaje fajnych ludzi.

 

Jak dobrze wykorzystać czas na studiach?

Cieszyć się samymi studiami. Nie przejmować nadmiernie egzaminami i ocenami. Traktować studia jako przygodę, a nie jako przymus. Afirmować stan przejściowy między młodością a dorosłością. Dużo czytać, podróżować (gdy znowu będzie to możliwe), prowadzić aktywne życie. Korzystać z zagranicznych wyjazdów stypendialnych, które uniwersytet oferuje (możliwości jest bardzo wiele, oby jak najszybciej wróciły!). Semestralny wyjazd na studia na zagranicznej uczelni to doświadczenie, które będziecie pamiętać do końca życia.

 

Jaką radę udzieliłby Pan młodym ludziom?

Szukajcie własnego miejsca. Nie róbcie niczego tylko dlatego, że tak rzekomo „trzeba”. Niczego nie musicie, jesteście wolni. Nie bójcie się świata. Nie martwcie się też, jeśli jeszcze nie wiecie, kim chcecie być w życiu. Cieszcie się codziennością i dajcie sobie czas.

 

Wykształcenie czy doświadczenie?

Jako humanista odpowiadam: doświadczenie. Humanistyka nie niesie „twardej” wiedzy o świecie, lecz uczy go doświadczać i interpretować. Rozwija wrażliwość, wyobraźnię i krytyczne myślenie. Tworzy sferę wolności w stechnicyzowanym świecie.

 

Jakie nowe wyzwania stoją przed Panem?

Mam w planie kilka książek. Zarówno prozatorskich, jak i naukowych. Tak więc czeka mnie dużo pracy.