Prof. dr hab. Małgorzata Barańska, Wydział Chemii

Prof. dr hab. Małgorzata Barańska

Prof. dr hab. Małgorzata Barańska, kierownik Zespołu Obrazowania Ramanowskiego, Wydział Chemii i Jagiellońskie Centrum Rozwoju Leków (JCET)

 

Kilka słów o mnie.

Od czasu studiów chemicznych jestem związana z Wydziałem Chemii UJ. Tu uzyskałam tytuł magistra chemii (1992), stopień doktora chemii ( 1999) oraz doktora habilitowanego (2007), a w roku 2013 tytuł profesora. Od ponad 10 lat prowadzę Zespół Obrazowania Ramanowskiego. W swojej pracy naukowej koncentruję się na badaniach związków biologicznych przy pomocy metod spektroskopowych, w szczególności spektroskopii ramanowskiej. Realizowane przez mnie projekty badawcze dotyczyły analizy wtórnych metabolitów roślin o znaczeniu medycznym, barwnikowym i przyprawowym. Od ponad 10 lat nowy kierunek badań, na którym się koncentruję, związany jest z rozwojem i leczeniem chorób cywilizacyjnych, a dokładniej - z poszukiwaniem markerów spektroskopowych zmian chorobowych na poziomie komórkowym i tkankowym. Badania te realizowane są we współpracy z Jagiellońskim Centrum Rozwoju Leków (JCET), gdzie kieruję Grupą Badawczą Spektroskopii Ramanowskiej. Prywatnie jestem mamą Joanny (l.28, na stałe mieszkającej w Berlinie) i Kuby (l.25, na stałe mieszkającego w Zurichu) oraz babcią Leo i Bena. Mój mąż Rafał też jest profesorem, pracuje na Uniwersytecie Rolniczym w Krakowie.

 

Kto był/jest Pani autorytetem?

Wybitni naukowcy pracujący dla dobra społeczności akademickiej.

 

Pani przepis na sukces w swojej dziedzinie.

Systematyczna, metodyczna praca i dobra współpraca z wybitnymi ekspertami w dziedzinie. Dobry kontakt ze współpracownikami, oparty na wzajemnym szacunku i zaufaniu. Każdy daje z siebie wszystko, pamiętając oczywiście o priorytetach.

 

Uniwersytet otwiera horyzonty, umożliwia poznanie wielu wartościowych ludzi, uczy wysokiej kultury.

Co jest dla Pani motywacją?

Wspaniali współpracownicy, członkowie mojego zespołu, młodzi ludzie tak bardzo zaangażowani!

 

Jak wygląda życie naukowca?

Nie ma dni wolnych, jeśli nie pracuję przy laptopie to dyskutuję lub planuję. Trzeba umieć szybko się relaksować w nielicznych chwilach oderwania od pracy. Nie marnować ani chwili. Szukać nowych wyzwań i cieszyć się drobnymi przyjemnościami. Myśleć pozytywnie, w życiu naukowym i osobistym. Obie te sfery w pełni się przenikają.

 

Czy doświadczyła Pani jakiejś porażki, którą później przekuła Pani w sukces?

Tak. ale jak mówi stare powiedzenie: co nas nie zabije to nas wzmocni. Nie ma co się użalać nad sobą czy oczekiwać, że ktoś coś nam da, a nawet, że życie będzie nas traktować sprawiedliwie. Nie warto martwić się na zapas, ale też warto, a nawet trzeba, mieć plany awaryjne.

 

Dlaczego warto studiować na uniwersytecie?

Uniwersytet otwiera horyzonty, umożliwia poznanie wielu wartościowych ludzi, uczy wysokiej kultury. Daje możliwość kształcenia, w tym samokształcenia, ale pod kierunkiem specjalistów.

 

Jak dobrze wykorzystać czas na studiach?

Korzystać z szerokiej oferty, nie tylko tej w ramach danego kierunku studiów. Łączyć dobrze pracę z przyjemnościami, to może być najważniejszy czas w naszym życiu.

 

Jaką radę udzieliłaby Pani młodym ludziom?

Miejcie pasje, nie siedźcie w miejscu, szukacie, poznawajcie, rozmawiajcie.

 

Wykształcenie czy doświadczenie?

Najpierw wykształcenie, by dać dobrą bazę do rozwoju opartego na doświadczaniu. Choć oczywiście od początku jedno i drugie się przenika, tyle, że proporcje się zmieniają.

 

Jakie nowe wyzwania stoją przed Panią?

Naukowo, chciałabym faktycznie pokazać diagnostyczny potencjał spektroskopii ramanowskiej, metody badawczej, którą rozwijam od czasu doktoratu, ale dopiero w ostatnich latach naprawdę w kierunku zastosowań klinicznych. Dydaktycznie, marzę o takim czasie gdy będę mogła poświecić się jeszcze bardziej pracy dydaktycznej, by pracować ze studentami jeszcze bliżej i lepiej, by przekazywać im swoją pasję.