Dr hab. n.med. Anna Leja-Szpak, Wydział Nauk o Zdrowiu

Dr hab. n.med. Anna Leja-Szpak

Dr hab. n.med. Anna Leja-Szpak, Zakład Fizjologii Medycznej, Wydział Nauk o Zdrowiu UJ CM

 

Proszę opowiedzieć kilka słów o sobie.

Jestem … pielęgniarką. W 2000 roku ukończyłam kierunek pielęgniarstwo na Wydziale Ochrony Zdrowia (teraz Wydział Nauk o Zdrowiu) UJ CM. Początkowo moje zainteresowania naukowe obejmowały pacjentów z zaburzeniami neurologicznymi, rozwiązywanie ich problemów psychospołecznych w okresie hospitalizacji oraz konstruowanie narzędzi, które pozwalałyby na efektywne ich rozpoznawanie.
Po ukończeniu studiów nastąpił dosyć nieoczekiwany zwrot. Zaczęłam brać udział w pracach eksperymentalnych Zakładu Fizjologii Medycznej. Najpierw w charakterze wolontariusza, potem doktoranta, i w końcu pracownika Zakładu. Fizjologia „wkręciła mnie na maxa”. Pracuję jako fizjolog 20 lat. W 2004 roku uzyskałam tytuł doktora nauk medycznych, a w tym roku stopień doktora habilitowanego w zakresie nauk medycznych i nauk o zdrowiu.
Prywatnie jestem szczęśliwą żoną i mamą. Mam dwóch synów, w wieku 16 i 13 lat oraz dwie cudne kotki: Szaję i Milę. Mieszkam w przepięknie położonej podkrakowskiej wsi.

 

Kto był lub jest dla Pani autorytetem?

Moim autorytetem zawsze była i będzie moja mama, chociaż od jej śmierci upłynęło już 15 lat. Urodzona tuż przed wybuchem II wojny światowej w ubogiej, lecz pracowitej rodzinie odznaczała się niezwykłym hartem ducha, dzielnością i determinacją. Celem jej życia było szczęście swoich dzieci, chociaż wspaniale realizowała się także zawodowo. Nauczyła nas ogromnej otwartości na drugiego człowieka, tolerancji i życzliwości.

 

Pani przepis na sukces w swojej dziedzinie.

O sukcesie decyduje bardzo wiele czynników. Przede wszystkim ambicja i konsekwencja w dążeniu do celu, ale także elastyczne postrzeganie tego celu i jego modyfikacja w zależności od sytuacji życiowej i okoliczności. Nie uznaję dążenia do celu za wszelką cenę, nie licząc się z konsekwencjami, zwłaszcza dla osób, które w tym działaniu są obok mnie. Ogromnie ważna jest dla mnie otwartość w relacjach ludzkich, docenianie ich osobowości, zdolności, poglądów. To gwarantuje dobrą współpracę, ale także wspaniałe koleżeństwa i przyjaźnie.

 

Co jest dla Pani motywacją?

Nie posiadam jednej motywacji, która napędza mnie do działania. Nie ukrywam, że jestem osobą bardzo ambitną i chęć osiągnięcia sukcesu nie jest mi obca. Ale zdarzało się, że motywowały mnie osoby, rzeczy, czy sytuacje, które miały mnie zniechęcić do dalszego działania. Na szczęście wsparcie rodziny, przyjaciół, współpracowników pozwalały mi przezwyciężyć trudności i zrealizować cele, które sobie założyłam.

 

Studia to ogromna szansa, ale trzeba je przeżyć w pełni świadomie, myśląc o swojej przyszłości. To czas ważnych decyzji i ogromnych wyzwań.

Jak wygląda życie naukowca?

Moje życie zawodowe to nie tylko praca naukowca, ale także nauczyciela i organizatora. Każda z tych ról sprawia mi ogromną przyjemność i satysfakcję. Traktuję je jako swoje pasje. Praca naukowca ma różne oblicza. Z jednej strony to ogromne zadowolenie i satysfakcja, zwłaszcza gdy okazuje się, że twoja intuicja badacza cię nie zawiodła. Z drugiej strony to gorycz porażki. Praca naukowca - długotrwała, czasem żmudna i nużąca. Zaskakująca, ekscytująca i wprawiająca w stan dziwnego, choć paradoksalnie przyjemnego niepokoju. Najbardziej lubię, kiedy niespodziewanie, w najmniej oczekiwanych momentach „przychodzą do głowy” pomysły czy rozwiązania.

 

Czy doświadczyła Pani porażki, którą potem przekuła Pani w sukces?

Owszem, zdarzały się i porażki. Ale one wiele uczą. O własnym systemie wartości, o swoich możliwościach i ograniczeniach, o ludziach, którymi się otaczasz. Patrząc z perspektywy chciałabym ich uniknąć, ale dzięki nim czuję, że jestem teraz w bardzo dobrym momencie swojego życia. Dały mi ogromną siłę do ukończenia ważnych spraw, które myślałam, że są poza moim zasięgiem.

 

Dlaczego warto studiować na uniwersytecie?

Uniwersytet Jagielloński to znakomite połączenie tradycji z nowoczesnością. Z jednej strony najstarszy uniwersytet w Polsce, Alma Mater takich autorytetów literackich, naukowych czy religijnych jak Jan Kochanowski, Mikołaj Kopernik, Karol Wojtyła, a z drugiej strony prężnie rozwijający się i uznany w świecie ośrodek naukowo-badawczy. Mocne strony? Prestiż, wszechstronność i różnorodność, ambicja, ogromna otwartość i patrzenie w przyszłość opierając się na mocnym gruncie przeszłości.

 

Jak dobrze wykorzystać czas na studiach?

Przede wszystkim nie traktować studiowania jako konieczny do spełnienia obowiązek albo, co gorsze, przedłużenie „beztroskiej młodości”. To czas rozwijania swojej osobowości, uzdolnień, kształtowania pasji życiowych. To czas, w którym nie powinno się obawiać dokonywania zmian i podejmowania decyzji, szczególnie wbrew oczekiwaniom innych osób. Studiowanie daje ogromne możliwości, tylko trzeba je dostrzec i wykorzystać.

 

Jaką radę udzieliłaby Pani młodym ludziom?

Radzę po prostu wykorzystać ten czas efektywnie. Studia to ogromna szansa, ale trzeba je przeżyć w pełni świadomie, myśląc o swojej przyszłości. To czas ważnych decyzji i ogromnych wyzwań. Moje rady? Bądźcie uważni i odważni. Nie przegapcie swojej szansy na wymarzone życie w przyszłości.

 

Wykształcenie czy doświadczenie?

Wykształcenie czy doświadczenie? I to i to. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Im jestem starsza i bardziej doświadczona jako człowiek, naukowiec, nauczyciel tym bardziej cenię wykształcenie. To absolutna baza do zdobywania doświadczenia. Z drugiej strony współczesny rynek pracy wymaga od absolwentów nie tylko wiedzy, zdobytej w trakcie studiów ale także pewnego dorobku zawodowego. Tu zachęcałabym studentów do podejmowania działań, które pozwolą na spełnienie tego warunku. Coraz więcej instytucji wychodzi naprzeciw młodym ludziom, angażując ich czy to w charakterze wolontariatu czy pracy zarobkowej. Organizują szkolenia, staże, praktyki, a niejednokrotnie pracodawcy sami przygotowują sobie przyszłych pracowników.