Patryk – Drużyna UJ

Patryk - Drużyna UJ

Patryk jest studentem IV roku Bezpieczeństwa narodowego.

Studia są dla mnie czasem, w którym staram się rozwijać siebie i swoje umiejętności korzystając ze wszelkich możliwych szans. Uniwersytet Jagiellońskie bez wątpienia daje takie możliwości. Od samego początku wybór uczelni był dla mnie jasny, bo liczył się tylko Uniwersytet Jagielloński i bezpieczeństwo narodowe.

UJ stylem życia

Zaczynając studia zdawałem sobie sprawę z tego, że obecnie dyplom magistra nie jest wystarczający do tego, aby po studiach robić coś, co będzie sprawiało mi radość i pozwoliło wieść udane życie.
Ta świadomość już na początku studiów zaprowadziła mnie do Koła Naukowego Bezpieczeństwa Narodowego, którego jestem członkiem do tej pory i staram się brać czynny udział w jego działalności. W kole naukowym realizuję swoją małą pasję badawczą szczególnie w tematyce wojen hybrydowych i działalności zorganizowanych grup przestępczych.

Następnym krokiem była – w zasadzie wciąż jest – działalność w Samorządzie Studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zaczęło się od Komisji Kultury w Wydziałowej Radzie Samorządu Studentów Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych. Zostałem przewodniczącym ów komisji, co pozwoliło mi realizować przeróżne projekty tj.: Bal Wydziału WSMiP, czy bluzy wydziałowe dla studentów. W międzyczasie działałem jeszcze w Uczelnianej Komisji Informacji i Promocji, a później Zespole ds. PR Samorządu Studentów Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obecnie jestem ponownie członkiem Uczelnianej Komisji Informacji i Promocji. Samorząd okazał się być miejscem, gdzie spotkałem ciekawych i pełnych pomysłów ludzi, z którymi spędziłem wiele niezapomnianych chwil i bez wątpienia rozwinąłem wiele umiejętności.

Studia są dla mnie czasem, w którym staram się rozwijać siebie i swoje umiejętności korzystając ze wszelkich możliwych szans.

Studia a pasja

Krótko przed rozpoczęciem studiów zacząłem się ścigać samochodami zdalnie sterowane. Wszystko zaczęło się dzięki mojemu tacie, który pewnego dnia namówił mnie, żebym pojechał z nim na tor modelarski, gdzie miał trening ze swoimi klubowymi kolegami. Pojechałem i tak już zostałem w tym. W maju minie 4 lata od mojego pierwszego startu w zawodach i końca nie widać.

Modelarstwo stało się tym co pokochałem. Zawsze lubiłem oglądać Formułę 1, a teraz mam okazję nią jeździć, co prawda w skali 1:10, ale emocje są zdecydowanie na podobnym poziomie jak podczas rywalizacji Lewisa Hamiltona z Sebastianem Vettelem. W 2016 r., kiedy przyszły pierwsze sukcesy w Polsce postanowiłem pojechać na Mistrzostwa Europy, które były rozgrywane w Trencinie na Słowacji. Wynik był zadowalający, ponieważ zająłem 20 miejsce.

Z czasem miejsca na podium i zwycięstwa zaczęły się powtarzać co zawody, a ja wsiąkałem w ten świat coraz bardziej, co poskutkowało zdobyciem tytułu Mistrza Polski w klasie Formuła 1. W zeszłym roku zostałem team managerem w firmie Mammoth Racing Concepts, a na początku tego roku podpisałem kontrakt z hongkońską firmą Roche i zostałem jej kierowcą sponsorowanym. W taki sposób modelarstwo samochodowe z weekendowego hobby stało się moją - w pełnym tego słowa – pasją, a nawet mogę powiedzieć, że zajmuje się tym półprofesjonalnie i na pewno będę dążył do osiągania coraz większych sukcesów na arenie krajowej i międzynarodowej.

Wyścigi modeli zdalnie sterowanych są dla mnie odskocznią od codzienności, chwilą na wytchnienie od ciągłego biegu pomiędzy zajęciami, obowiązkami domowymi i Samorządem Studentów. Czasami ciężko pogodzić to wszystko, ale nie z powodu braku chęci, a raczej za krótkiej doby, która mogłaby być dłuższa o te 4 godziny. Jednak podsumowując… nie zrezygnowałbym z ani jednej rzeczy, którą robię oprócz studiowania.